Pierwszy dzień nie zapowiadał się źle

wyruszyliśmy zielonym na Kasprowy, ale niestety pogoda się skiepściła i na górze było mokro i zimno...

chcieliśmy sie wybrać na Czerwone Wierchy, ale tak wiało i lało ze pozostało tylko zjechać kolejką, albo...
zejść. Wybraliśmy żółty do Dol. Gąsienicowej.



dalej niebieskim na Przeł. między kopami i żółtym przez Dol. Jaworzynkę





TRASA:
23 5 stawów, Kozi Wierch, Orla Perć, 3 Granaty, dol. Gąsienicowa
Następny dzień, pogoda zachęcająca

zaczynamy od Palenicy, dalej zielonym Dol. Roztoki do dol. 5 Stawów, widoki...





dalej na śniadanko do schroniska i :/ sie pomyśli :)




i... na Kozi Wierch







atmosfera dosłownie gęstnieje








dalej Orlą Percią na Granaty






















na Zach. Granacie pełne wynagrodzenie wysiłku













ale wracać trzeba














dziękujemy współtowarzyszom z Wa-wy






my w Gąsienicowej, a chmur w górze... brak
obiadek w schronisku i szybki marsz w stronę Dol. Jaworzynki do domku









TRASA:
24 Kasprowy, Kopa Kondracka
wczorajsza wycieczka wyczerpująca, ale mamy dziś gości...
plan jak sprzed 2 dni z buta na Kasprowy i granią na Kopę Kondracką


















na Giewont nie ma już sensu iść bo kolejka na 2h



TRASA:
w dniach 25-27 niestety pogoda nie pozwala wychodzić wysoko, więc spacerek ścieżką pod Reglami i Dol. Ku Dziurze i Za Bramką






TRASA:
28 Czerwone Wierchy
pogoda się poprawiła, w planie dziś Czerwone Wierchy. Zaczynamy od Dol.Kościeliskiej





































































TRASA:
29 znowu leje, zachmurzone itd. :/
Wszystkie zdjęcia zawarte w blogu należą do autora blogu i zabrania się ich kopiowania i używania bez zgody autora.
Zdjęcie nr 1 i 3 - czy ja jestem ślepy czy po prostu nie widzę łańcuchów?! Tym bardziej zdjęcie nr 3 - aż mi się wierzyć nie chce, że ten facet idzie po tym gzymsie trzymając się jedynie skały!
OdpowiedzUsuń1 - brak łańcuchów ale jest gdzie stanąć, pozatym krótki odcinek
OdpowiedzUsuń3 - hmmm... klamra na końcu, ale ten pierwszy kolo ma jeszcze do niej ze 2 metry, jeden z ciekawszych momentów na Orlej, ogólnie jak idziesz jest za co się chwycić
nr zdjęć się zmieniły... dodałem "troche" więcej...
UsuńO, Ja będąc na Granatach we wrześniu miałam podobne szczęście do pogody, tyle że do końca wszystko pozostało w chmurach i prawie nic się nie odsłoniło... No moża kawałkami skał przed sobą :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Warto pracować 12 miesięcy żeby móc raz lub dwa razy w roku pojechać na urlop w GÓRY!!! ;)
OdpowiedzUsuńOdpukać, kiedy tylko jestem na szlaku to pogoda się udaje, opróc Beskidu Niskiego :/ Kościelec poza moimi możliwościami jest :P
OdpowiedzUsuń